Wstyd seksualny a energia seksualna: blokady i jak je uwolnić | Martina Million
Wstyd seksualny to jedna z najczęstszych blokad energii seksualnej. Skąd się bierze, jak działa w ciele i jak zacząć go uwalniać.
Martina
7/17/20265 min read


Uwaga od autorki: Ten tekst odzwierciedla moją własną ramę energetyczną, zbudowaną na osobistym doświadczeniu i pracy z ludźmi, a nie na twierdzeniu o zweryfikowanym czy uniwersalnym fakcie. Weź to, co rezonuje, zostaw resztę. Jeśli doświadczasz przewlekłego bólu lub napięcia w ciele, dla którego lekarz nie znajduje przyczyny, ten tekst może dać Ci kontekst, ale nie zastąpi diagnostyki medycznej ani pracy z terapeutą. Artykuł zawiera odniesienia do BDSM i dynamiki dominacji jako narzędzia pracy z blokadami. Dla dorosłych czytelników.
Wstyd seksualny a energia seksualna: skąd się bierze blokada i jak ją uwolnić
Polacy są przeciążeni sprawami rodowymi bardziej, niż większość z was zdaje sobie sprawę. Mieszkałam siedemnaście lat w Wielkiej Brytanii, poznałam tam ludzi z dziesiątek krajów i widziałam z zewnątrz coś, czego z wewnątrz trudno dostrzec: Polacy noszą w sobie kompleks niższości względem Zachodu, a ten kompleks przekłada się wprost na erotyczność i seksualność. Wasi przodkowie walczyli o przetrwanie. Dwie wojny, głód, bieda. To nie jest przestrzeń, w której rozkwita seksualność, tylko przestrzeń, w której rodzą się zwyrodnienia i wyuzdania, bo wszystko, co żywe, zostaje zagrzebane głęboko pod ziemią, żeby przetrwać. Kościół to napiętnował dodatkowo, choć sam Kościół jest pełen skandali, których nikt oficjalnie nie nazywa po imieniu. Podwójne standardy w każdą stronę.
Z tego wszystkiego powstaje konkretna blokada w podświadomości, która aktywuje się automatycznie w momencie zbliżenia, w momencie wystawienia się na trigger. Energia, która pozostaje nieprzepracowana, a emocje też są energią, nie znika. Odkłada się i najczęściej daje o sobie znać jako cielesny dyskomfort: ból, który nie ma logicznego wytłumaczenia mimo wizyt u lekarza, napięcie w ciele mimo tego, że życie z zewnątrz wygląda na spokojne, nudne nawet. Nieprzepracowany wstyd rozjeżdża każdą płaszczyznę życia, bo to, co ukryte, rządzi Twoimi reakcjami z poziomu podświadomości, o którym większość ludzi nawet nie wie, że istnieje.
To zresztą tarcza. Na poziomie energetycznym wstyd tworzy pancerz, od którego wszystko się odbija. Blokuje przede wszystkim zdolność przyjmowania, u wszystkich, bezapelacyjnie. Nieważne, jaki masz styl przywiązania: jeśli jest w Tobie wstyd, możesz być rozpaczliwie głodny bliskości i nadal nie umieć jej przyjąć, bo w środku wierzysz, że na nią nie zasługujesz. Blokuje też dawanie, szczególnie u osób unikających, które są przekonane, że to, co mają do zaoferowania, jest za mało. A ci, którzy udają, że żadnego wstydu nie mają, śmieją się, żartują, robią z siebie tych najbardziej wyzwolonych w pokoju, tracą przy tym mnóstwo energii na samo udawanie. Głośny wstyd i cichy wstyd mają dla mnie ten sam zapis energetyczny. Różni je tylko to, ile paliwa zużywają na kamuflaż.
Ja sama to poczułam na własnym ciele, dosłownie. Przez siedemnaście lat w Wielkiej Brytanii nie nosiłam w sobie wstydu tak głębokiego, jak ten, który znałam z Polski. Ostatnie dziewięć miesięcy z powrotem tutaj prawie wyłączyło mi libido, a z natury mam bardzo wysokie libido i wysokie potrzeby seksualne. Musiałam świadomie pracować nad własną energią, żeby to odzyskać. Bo każdy z nas, świadomie albo nie, jest podłączony do egregoru miejsca, w którym żyje i tutaj wszystko zostaje stłamszone, nawet jeśli sam nigdy w życiu nie chodziłeś do kościoła.
Cień: dlaczego wstyd seksualny blokuje energię seksualną?
Jako medium widzę wstyd konkretnie. To gęsta, ciężka, czarna maź. Nie metafora, nie figura stylistyczna: to, co widzę, kiedy patrzę na czyjeś pole. Ta maź potrafi wędrować, przemieszczać się między przestrzeniami, osiadać tam, gdzie akurat jest najsłabszy opór. I dlatego jestem przekonana, że wstyd jest kompletnie niepotrzebny.
Zanim pomyślisz, że to zaproszenie do rozwiązłości bez żadnych granic: brak wstydu nie wyklucza moralności. Wręcz przeciwnie. Zdrowa moralność jest zintegrowana z Twoim własnym systemem wartości, który wcale nie musi pokrywać się z normami religijnymi wciśniętymi Ci do głowy przez kogoś innego. Możesz mieć twarde zasady, granice, wartości i jednocześnie nie nosić w sobie grama wstydu. To dwie zupełnie różne rzeczy, które w Polsce ktoś dawno temu zlał w jedno i od tego czasu nikt tego porządnie nie rozdzielił.


Światło: jak uwolnić zablokowaną energię seksualną
Wiem, że to możliwe, bo widziałam to na żywo wielokrotnie.
Naturalnie dominuję w łóżku. Dzięki czemu jestem niesamowicie wyczulona na czyjąś podświadomość, na wzorce, na reakcje ciała, których dana osoba sama u siebie nawet nie zauważa. Przez to byłam w stanie doprowadzić moich uległych do prawdziwych przełomów. Nie zawsze efekt jest trwały: ludzie bardzo często wracają do starych schematów, bo stary wzorzec jest znajomy, a wolność bywa obca. Ale seks jest niesamowitym narzędziem do przepracowania blokad. Przy odpowiedniej osobie, w odpowiednich warunkach, otwierasz się, uwalniasz, odradzasz. Pole staje się dużo mniej splątane, kiedy wstyd wychodzi. To jak nagłe czyste powietrze w zatęchłym pokoju: możesz się po prostu zrelaksować, bo wszystko jest w porządku i nic już nie trzeba tłumić. Uwolnienie wstydu przychodzi zawsze razem z przejrzystością.
I widać to gołym okiem. Wstyd tłumi. Możesz być najprzystojniejszym mężczyzną albo najpiękniejszą kobietą w pokoju, ale jeśli konsumuje Cię wstyd, wszystko w Tobie jest przygaszone. Za to osoba o przeciętnej urodzie, ale pełna wolności i akceptacji siebie, przyciąga uwagę wszystkich dookoła, bez wysiłku. Ludzie wyczuwają energię podświadomie, na długo zanim ich umysł zdąży to nazwać.
Dlaczego akurat seks aktywuje wstyd silniej, niż prawie cokolwiek innego w życiu? Bo energia seksualna to moc kreacji, jedna z najpotężniejszych sił we wszechświecie. Z zasady jest neutralna. To od intencji zależy, czy stanie się twórcza i ekspansywna, czy uderzy w czułe punkty i zrani. Seks nigdy nie był tylko przyjemnością i nigdy nie był tylko cierpieniem. Jest surową mocą, a to, co robisz z surową mocą, zawsze zależy od Ciebie, nie od niej.
Jeśli chcesz zrobić dziś jeden mały krok, oto, co poleca mój energetyczny instynkt, nie teoria z żadnej książki. Jeśli jesteś kobietą, zacznij mówić do swojej pusi jak do najpiękniejszego kwiatka na świecie. Każdego dnia. Smaruj ją olejkiem i dziękuj jej za to, że jest Twoim narzędziem kobiecości i tworzenia. Jeśli jesteś mężczyzną, zacznij mówić do swojej męskości z jak największym szacunkiem, w każdej formie, w spoczynku i w erekcji, rano i wieczorem, każdego dnia. Na początku pomyślisz „po co ja sobie to wkręcam". Rób to dalej. Aż pewnego dnia usłyszysz w sobie zupełnie inne zdanie: „mam naprawdę najlepszą pusię albo penisa, jaki znam". Bo ta część Twojego ciała zostanie z Tobą do końca życia. Zasługuje na coś więcej, niż wstyd, którym ją tu karmiono.
Jeśli czujesz, że Twoje pole jest splątane i chcesz zrozumieć, gdzie dokładnie osiadła Twoja czarna maź, konsultacja to miejsce, żeby zacząć to rozplątywać wprost, a nie w teorii.
Wolność energetyczna nie jest nagrodą za dobre zachowanie. Jest tym, co zostaje, kiedy w końcu odłożysz to, co nigdy nie było Twoje.
Spójrz na ten temat z dwóch innych perspektyw:
Zarezerwuj swoją konsultację:
Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do kontaktu.
Szczegóły przetwarzania danych znajdziesz w Polityce Prywatności.
Skontaktuj się ze mną
Dołącz do mnie!
martinamillion1@gmail.com
© 2026. Martina Million wszystkie prawa zastrzeżone